|
Cmentarne anioły przybierały różne funkcje: Anioły Śmierci,
Anioły Zemsty, Anioły Ciszy, Anioły Smutku–Rozpaczy, wreszcie
Geniusze. Odwiedzając cmentarze, nieraz zastanawiamy się nad
kodem symbolicznym, przesłaniem ideowym poszczególnych rzeźb
ozdabiających groby. Cmentarze to nie tylko zapis historii, lecz
również obraz zawikłanej nieraz symboliki. Na dekorację tablic
epitafijnych, pomników składają się powszechnie znane i
rozpoznawalne dla każdego mortualne akcesoria: trupie czaszki,
piszczele i klepsydry jako symbole nieubłaganego czasu,
zmierzającego zawsze ku śmierci. Niejednokrotnie dostrzeżemy
płaczące niewiasty, oparte o strzaskane kolumny, personifikujące
kres ludzkiego żywota. Nieraz trzymają gałęzie palmy, w tym
przypadku odczytywane jako symbol życia wiecznego. Czasem na
pomniku nagrobnym pojawiają się nożyce, stanowiące przecież
atrybut jednej z Parek – Atropos, przecinającej nić życia.
Odwoływano się w symbolice cmentarnej także do antyku i
renesansu wyobrażając boga śmierci Thanatosa – brata boga snu
Hypnosa – w postaci uskrzydlonego młodzieńca, gaszącego
pochodnię. Wreszcie symbole odnoszące się do zbawienia. Wśród
nich krzyż, kotwica – znak nadziei, waga – sprawiedliwy sąd
Boży. Od czasów klasycyzmu interesującą symbolikę niósł wąż–uroboros, pożerający własny ogon. To także symbol
nieśmiertelności. Podobne znaczenie miał motyl – uosabiający
wiarę w nieśmiertelność duszy. Do idei zmartwychwstania odnosimy
również orła i pawia. Symbolika cmentarna przypominała o
znikomości życia doczesnego, zatem napotykamy na cmentarzach
strzaskane kolumny, uschnięte bądź złamane drzewa, zerwane
kwiaty. Nagrobki dziecięce ozdabiano aniołkami, uważając – jak
głosiły inskrypcje – iż zmarłe dziecię "powiększyło grono
aniołków". Pojawiały się także "Anioły Śmierci" czy
personifikacje śmierci przyobleczone w śmiertelny całun. Wśród
rzeźb cmentarnych zjawiają się Anioły Ciszy (Abbadon) niosące
pokój żywym i zmarłym. Anioł Zemsty z ognistym mieczem pojawia
się na cmentarzu Rakowickim. To nader oczywista aluzja do Księgi
Rodzaju Starego Testamentu (3,24). Miecz ognisty to symbol walki
z szatanem. Cmentarne anioły przybierały różne funkcje: Anioły
Śmierci, Anioły Zemsty, Anioły Ciszy, Anioły Smutku–Rozpaczy,
wreszcie Geniusze. Niewiasty personifikowały Nadzieję i Żałobę.
To pełny arsenał środków obrazowania symbolicznego na
cmentarzach. Figury Chrystusa przybierały formę upadającego pod
Krzyżem, modlącego się w Ogrodzie Oliwnym, Zmartwychwstałego,
wreszcie ukazującego swoje serce. Wśród ulubionych tematów
ikonograficznych związanych z Madonną należą: Immaculata,
Assunta, Różańcowa, zatem te, które wyrażają ideę
przezwyciężania zła oraz wiecznego orędownictwa Matki Bożej za
ludzkimi duszami. Pojawiają się w ikonografii cmentarnej figury
patronów osób zmarłych np. św. Józef czy klucznik niebieski –
św. Piotr.
Niektóre elementy nagrobków odnoszą się także do
zawodów: lira i lutnia – to uzdolnienia
muzyczne, literackie; paleta, młotek, książki
czy elementy uzbrojenia – to także akcesoria
zawodowe. Kłosy zbóż to symbol cnót
obywatelskich. Motyw "porta angusta" – wąskiej
bramy – zaczerpnięty z Pisma Świętego: "Wąska
brama i ciasna droga jest ta, która prowadzi do
życia wiecznego" (Mt 7,13–14) także stosowano w
rzeźbie cmentarnej (np. pomnik nagrobny Mikołaja
Zyblikiewicza na cmentarzu Rakowickim). Groby
ozdabiały też modne w XIX wieku – czasach
narodowej niewoli – alegorie Polonii.
Personifikacja Klio (Historii) też nie należy do
rzadkości. Cmentarze to istne theatrum śmierci.
Żywym i zmarłym towarzyszą pogrzebowe płaczki z
rozwichrzonymi włosami, rozpuszczonymi na znak
żałoby, a smutne Anioły Śmierci przypominają o
zmarłych i naszym żalu po nich. Porzucone
niedbale wieńce to dalekie echa wieńców
laurowych, które na grobach przybierają treść
ukoronowania cnotliwego żywota. Niekiedy
cmentarne symbole nakładają się na siebie, jak
to bywa z zawieszonym na pniu strzaskanego dębu
lub złamanej kolumnie różanym wieńcem. W tym
przypadku zadaniem róży jest "umilać zmarłym
spoczynek wieczny", lecz nie tylko. Otóż kolce
róży mają odpędzać od grobu wszelkie złe moce.
To także odległy, bo sięgający antyku przejaw
czci dla zmarłych na pamiątkę pięknego Adonisa,
z którego krwi urosła pierwsza czerwona róża.
Kolor czerwieni i czerwony kwiat są bodaj
najstarszymi symbolami śmierci, odległym
wspomnieniem "czerwonych pochówków", człowieka
pierwotnego w grobach wypełnionych kolorem
ochry, symbolem bólu i żałoby. Rodem ze
starożytnego Egiptu jest nieodgadniony sfinks
czy smukła "igła Ozyrysa", słonecznego boga
życia, który pocięty przez złego brata Seta –
cudownie się zrósł i zmartwychwstał do wiecznej
władzy w niebie, i sędziego dusz. Taka jest
geneza i symbolika obelisku. Cmentarny sfinks
opiera swą lwią łapę na czaszce, obok której
zjawia się wąż, kiedyś uosobienie pierwotnych
sił kosmicznych, zdegradowany w tym przypadku do
symbolu grzechu i szatana. Rodem ze
starożytności jest także pojawiająca się w
cmentarnej rzeźbie sowa, wieszcząca jeszcze od
czasów egipskich smutek, zgon i melancholię.
Wierzono kiedyś, że jej przenikliwy głos wieści
śmierć. Powiadano, że sowi lot to "znak
szczęsny, a głos to nieszczęsny". Tak wierzono
do XIX stulecia. Dopiero dwa ostatnie wieki
stały się przełomem w rozumieniu symboliki sowy.
Wróciła koncepcja antyczna, rodem ze starożytnej
Grecji, ptaka mądrego i przyjaznego człowiekowi.
Powróciła symbolika mądrości. Przydano sowę
uczonym i bibliofilom. Odtąd sowę kojarzono
wyłącznie z mądrością. Muszle z otwartymi
konchami symbolizowały w cmentarnej ideologii wanitatywnej nieśmiertelność duszy. Uważano je
za emblemat ziemskiej powłoki opuszczonej przez
nieśmiertelną duszę. Natomiast ideę znikomości
ziemskiego piękna symbolizowały żaby zjadające
ludzkie ciało. Żaby, podobnie jak węże,
obdarzyła Biblia negatywnymi cechami (Ap 16,13)
uchodziły bowiem za symbole diabelskie oraz
demoniczne. I wreszcie drzewa cmentarne. Posępne
cyprysy, siedliska dusz, o których Juliusz
Słowacki pisał: W czarnych cyprysach dusze
zamknięte. Cyprys to także znak pożegnania, o
czym nadmienia Adam Mickiewicz: Jej ręką ułamana
gałąź cyprysowa zawsze przypomina ostatnie –
bądź zdrów. Sadzono na cmentarzach akacje.
Uważano je za symbol męki i zarazem przez mękę –
zmartwychwstania. Ludowa tradycja łączyła akację
z panem Jezusem. Uważano, że to właśnie z drzewa
akacjowego wykonano cierniową koronę. Z tego też
drewna miano zrobić Arkę Przymierza. Co najmniej
od osiemnastego wieku akację uważano za symbol
nieśmiertelności w życiu wiecznym. Zatem
pośmiertnym. Nieraz gałązki akacji kładziono na
grobach. Cmentarze z ich kodem symbolicznym – to
wielka księga żałoby i śmierci otwarta dla tych,
którzy potrafią ją właściwie odczytać. Od
początku do końca zrozumieć przesłanie śmierci,
żałoby i wiary w życie pozagrobowe. Od ciemnych
słów rozpaczy do jasnej wiekuistej światłości.
Metaforyka śmierci jest dostrzegalna wszędzie.
Od nieśmiertelników czy niepozornych główek
maku, symbolu śmierci, spokojnego snu, lecz i
zmartwychwstania do życia wiecznego. My, ludzie
nowożytnej ery, wyrzuciliśmy śmierć z naszych
domów. A śmierć potrafi nawet krzyczeć o swym
istnieniu. Trwożyć i przerażać maluczkich, ohydą
swej straszliwości, pchać przed nasze oczy i
wyobraźnię gnijące zwłoki i wyszczerzone czaszki
oraz towarzyszące im piszczele. To właśnie za
cmentarną bramą wielkiej ciszy żywi stają wobec
zmarłych, a przenikająca z nagrobków symbolika
przypomina że jesteśmy tylko cieniem i prochem –
"pulvis et umbra sumus", jak pisał w "Carmina"
Horacy.
Na zakończenie jeszcze jedno. Kult
zmarłych propagowali spośród chrześcijan
wyznawcy Kościoła rzymskokatolickiego i Kościoła
prawosławnego. Dopiero protestanci stanowczo
odrzucili czyściec i kult zmarłych, wskazując na
to, że autorzy Nowego Testamentu jednoznacznie
opowiadają się za Sądem Ostatecznym na końcu
świata. Umierają wszyscy – przemija bowiem
postać tego świata (1 Kor 7, 31) aż do dnia,
kiedy umarli usłyszą głos Syna Bożego (J 5,25),
zwycięzcy śmierci (1 Kor 15,26). Wedle
protestanckiej teologii od momentu zakończenia
ziemskiego życia aż do chwili zmartwychwstania
ciał na Sąd Ostateczny zmarli pozostaną zmarłymi
i nie sposób się z nimi skontaktować, prosząc
przy okazji o wstawiennictwo w zaświatach przed
tronem najwyższego. Nawet nie można liczyć na
to, że modlitwy żywych w czymkolwiek pomagają
zmarłym. Protestanci uważają, że wpływanie na
decyzje Opatrzności to nic innego, jak po prostu
bluźniercze umniejszanie chwały Boga. Cmentarze
protestanckie posiadają na grobach motywy wanitatywne – zgodnie z tekstem "Księgi Koheleta"
– "vanitas vanitatum et omnia vanitas" (1,2;
12,8). Cmentarze protestanckie to miejsce zadumy
i pamięci o tych, którzy odeszli. Tutaj nie ma
modlitw za zmarłych i do zmarłych.
24.08.2009 /Dziennik
Polski, Michał Rożek
|