


...............z niecierpliwością oczekujemy na pociąg, który nas powiezie przeciwko odwiecznemu wrogowi.
Przyjechaliśmy do Sławencic, krótki postój, a zarazem pierwsza ofiara. W niewytłumaczony sposób ciężko raniony został powstaniec Burek. Po założeniu opatrunku oddano rannego miejscowej komendzie i dalszy etap jazdy, który skończył się za Kędzierzynem. Noc jakaś ponura i pełna tajemniczości, moje myśli kierują się mimo woli jeszcze raz w strony rodzinne – czy takowe jeszcze kiedyś ujrzę?”